7 sposobów na lepsze samopoczucie. Złota siódemka!

happy1Nie ma co udawać, każdy ma czasem gorszy dzień. Każdego dopada chandra i spadek optymizmu. Jednych częściej drugich rzadziej – to takie oczywiste. Kiedy ja czuję się przygnębiona mam automatyczny spadek motywacji a moje zaplanowane zadania w około 25% niezrealizowane.

Jak na Ciebie wpływa gorsze samopoczucie?

A co robisz aby podnieść się trochę w takim dniu? Tylko mi nie mów, że zalegasz przed telewizorem, bo nic Ci się nie chce! Gorzej być nie może.

Oto siedem złotych sposobów, które podniosą Cię i polepszą twoje samopoczucie:

  1. Zrób listę. Tak, listę, znów. Teraz sprawdź, czy na swoich wcześniejszych listach nie miałeś za dużo zadań na raz. Taka sytuacja przytłacza. Zacznij od wzięcia czegoś do pisania, kartki i podejmij próbę wypisania najpilniejszych spraw, jakie dzisiaj musisz załatwić (prasowanie lub pastowanie, lub mycie auta nie jest najpilniejszą sprawą, którą musisz dzisiaj zrobić). Kiedy sporządzisz listę, uwierz, że odczujesz ulgę. Będziesz mieć wszystko pod kontrolą.
  2. Zacznij działać. Pewnie po zrobieniu listy jeszcze nie odczuwasz apogeum szczęścia (jest lepiej, ale może być jeszcze lepiej). Ok. teraz należy zacząć z listy realizować najpilniejsze zadania. Jeśli jakieś zadanie Cię przytłacza, to znaczy, że jest ono za duże i należy rozpisać je na mniejsze zadania.

    Henry Ford powiada, żadne zadanie nie jest szczególnie trudne, jeśli podzielisz je na mniejsze podzadania.

    Na początku będzie Ci ciężko, ale kiedy nabierzesz tempa, zaangażujesz się w pracę nad swoimi zadaniami z listy będzie Ci lepiej, bo coś robisz, bo coś idzie do przodu. Zaufaj mi.

  3. Rusz się. Wiem, że możesz nie być pozytywnie nastawiony do ćwiczeń. Ale po prostu rusz się! Poćwicz, idź na siłownie, basen… Już dawno odkryto, że ćwiczenia wydzielają w nas endorfiny – hormon szczęścia. Po prostu wyjdź i pospaceruj, maszeruj, truchtaj… Cokolwiek ale się rusz na Boga!
  4. Prysznic i oczyszczenie się. Czy wiesz, że osoby chorujące na depresje mają obowiązek codziennie rano wziąć prysznic i ubrać świeże, pachnące (!) wyprane rzeczy? Udowodniono, że rześkość odczuwana po prysznicu i świeże ubrania pozytywnie wpływają na nasze samopoczucie. Tak więc rano, wstań umyj się, ubierz się czysto i ładnie a złe samopoczucie osłabnie i będzie Ci lepiej.
  5. Wyjdź z domu i zrób coś. Możesz wyjść z domu i pospacerować – czyli wracamy do sposobu numer trzy, idź na zakupy po zdrową żywność (RedBull to nie zdrowa żywność), załatw to, co musisz załatwić na mieście (najlepiej coś z listy ze sposobu numer jeden). Niezdrowe jest ciągłe siedzenie w tych samych czerech ścianach. Bardzo często złe samopoczucie łapią młode mamy, które spędzają całe dnie ze swoimi niemowlakami (i to jest jak najbardziej ok. – sama ostatnie dwa lata spędziłam ze swoim synkiem), nie robiąc nic innego. Należy jednak czasem oderwać się od podobnych czynności i wyjść do ludzi 
  6. Wczuj się w rytm. To znaczy, posłuchaj dobrej lubianej przez Ciebie muzyki. Z zasady wole radio niż telewizor. A radio internetowe to już w ogóle doskonałe urządzenie. Milion różnych stacji radiowych o odmiennych stylach. Znajdź coś dla siebie albo wyciągnij płyty, które wprawiają Cię w dobry nastrój. Choćbym nie wiem, w jak złym nastroju była, to Aretha Franklin i Ray Charles wyciągnie mnie z każdego dołka
  7. Porozmawiaj z kimś. Jeśli potrzebujesz rozmowy, znajdź kompana do tego. Wygadaj się, ale nie marudź  zastanów się wspólnie z rozmówcą, co można zrobić lepiej, aby było Ci lepiej. Jestem bardzo przeciwna narzekaniu, bo narzekanie do niczego dobrego nigdy nie prowadzi.

Z poważaniem,
Kamila Kozioł
667 871 236