Nikogo już nie dziwi przedsiębiorca z laptopem na plaży, w kawiarni, czy w parku na trawie.  W dzisiejszych czasach wysyłać i otrzymywać wszelkie informacje możesz z każdego miejsca  na świecie. Praca w XXI wieku to już nie kwestia miejsca, tylko kwestia ustalenia z samą sobą czy angażujesz się w pracę, czy nie.

Coraz bardziej staje się oczywiste, że praca to stan umysłu. To oznacza, że odpoczynek też jest stanem umysłu. Gdziekolwiek jesteś lub cokolwiek robisz i jakikolwiek widzisz przed sobą widok Twoja głowa może być w stanie odpoczynku lub stanie pracy.

Daj sobie prawo na urlop

Wiele osób mówi, że życie to maraton. Osobiście nie do końca się z tym zgadzam, ale gdyby podejść do życia w ten sposób byłoby bardzo ryzykowne biec w tym maratonie ciągle sprintem.  A jednak, kiedy sprinterzy zaczynają odpoczywać odczuwają niepewność i biczują się, że nie mogą wciąż biec sprintem.

Pracoholicy nie dają sobie prawa do urlopu. Dla nich wygrywa ten, kto ma więcej zaległego urlopu.

Dziwi mnie przechwalanie się liczbą zaległego urlopu i nadgodzinami spędzonymi w pracy. Wiem, że zawsze wiąże się to z ucieczką od ważniejszych obszarów życiowych. Nie mniej, sprinterzy lubią nazywać się pracoholikami. Takie osoby nie dają sobie prawa do odpoczynku. Uważają, że świadczy to o ich słabości.

Kiedy jednak sprinter postanowi pójść na obowiązkowy urlop – wcale nie ma gwarancji, że odpocznie, ponieważ może nie dać sobie do tego prawa, tak jak zwykle to robi.

Poczucie własnej wartości a urlop

Poczucie własnej wartości rozumiem między innymi, jako wiara we własną skuteczność. A skuteczność często jest rozumiana tylko jako liczba osiągnięć. Jeśli osiągnięcie definiujesz  jako sukces sprzedaży, liczbę klientów, zysk netto, to nie ma miejsca na odpoczynek.

Skoro poczucie własnej wartości to wiara we własną skuteczność, a skuteczność to nasze sukcesy i ociągnięcia, gzie jest miejsce na odpoczynek? Czy traktujesz odpoczynek jako sukces?

Przy takiej perspektywie odpoczynek jest sabotowaniem siebie. Nasz wewnętrzny krytyk, gotowy jest przemówić za każdym razem, kiedy popełnimy najdrobniejszy choćby błąd.  A jednym z bardzo dużych i świadomych osiągnięć to umiejętne odpoczywanie w czasie, kiedy chcesz odpoczywać.

Urlop. Jak sobie z tym radzić?

Trudno jest się oderwać od ważnych spraw na urlopie. Nawet jeśli na urlopie nie masz pracy, myślisz o zadaniach związanych z domem, remontami, leżącymi książkami, czekającymi na swoją kolej.

  1. Wypisz wszystkie sprawy, które chodzą Ci po głowie, problemy, sprawy zawodowe, bałagan, sprzątanie domu na błysk, rozmowy z Klientami… wszystko, co masz do zrobienia. Teraz ustal sama ze sobą, że tych spraw nie lekceważysz, nie zamierzasz o nich zapomnieć na zawsze, powiedz sobie, że zajmiesz się nimi po wakacjach mając dużo energii. Powiedz sobie na głos „zajmę się tą sprawą po moim urlopie”.
  2. Deleguj wszystko, co możesz. Wiem, że freelancer wakacje ma połowiczne, nadal należy być w social mediach, odpisywać na ważne maile. Możesz niektóre sprawy delegować – social media przygotować na najbliższy tydzień i zaplanować w takich aplikacjach jak buffer, czy planner w FB. Ustaw autoresponder na skrzynce zaznaczając, że rzeczy na wczoraj zrobisz po urlopie.
  3. Zaplanuj przyjemności. Uwierz mi, że podpieranie ścian jest męczące. Patrzenie w telewizor zabija oczy i własne zdanie. Lepiej weź książkę, pojedź na rower, spróbuj nowego sportu, pójdź na spacer do lasu, odkurz stare płyty winylowe, posłuchaj muzyki, napij się wina albo odwiedź stare miejsca, w których mieszkałaś i skup się na sobie.

Urlop to czas relacji

Najważniejsze jest świadomość, że CZAS URLOPU TO CZAS RELACJI. Relacje zbuduj lub umacniaj z samą sobą, rodziną przyjaciółmi. Wakacje to stan umysłu i pozwól mu odpocząć.

Wyobraź sobie, że to dzieciom, mężowi lub innej osobie, którą bardzo kochasz każesz pracować ponad możliwości i odmawiamy im odpoczynku. A kiedy tylko proszą o chwilę wytchnienia, mówisz surowo: ” pracuj dalej, nie marudź!”. Mega słabe i okrutne, co?

Tak się po prostu nie robi.  Więc nie rób tego samej sobie.

Udanych wakacji!