Twoje piękne poranki

piekneporankiMam dość słuchania narzekania innych ludzi, że muszą rano wstać z łóżka. Zwlec się z nich dosłownie. Narzekają wtedy, jakie to wielkie nieszczęście się im przytrafia, że nastał nowy dzień, czas na kolejne wyzwania obowiązki i rutynowe czynności.

Ja się pytam: a co zrobiłeś, aby uprzyjemnić sobie poranek?

Kiedy budzę się rano, mój umysł powoli zaczyna dochodzić do pełni sił. Przeciągam się na leżąco i biorę głęboki wdech. Mam na stoliku szklankę wody, z której zawsze chętnie korzystam. Wstaję, załączam czajnik na herbatę dla siebie i męża, synkowi przygotowuję poranne mleko. W czasie kiedy synek zachwyca się swoją porcją mleka, mąż jeszcze leży mam chwilę dla siebie. Jest to moment, w którym biorę orzeźwiający prysznic, afirmuję i doceniam siebie.

To jest początek mojego każdego pięknego dnia.

Pamiętam, że kiedyś bywało inaczej. Nie działało to na moją korzyść. Wstawałam w ostatniej chwili. Wszystko robiłam na szybko. O herbacie dla siebie nawet nie myślałam. Wszystko było ważniejsze. W trakcie ubierania się do pracy, myślałam, co zjem na śniadanie, co będę robiła w pracy, co będę robiła po pracy i co muszę kupić na obiad, na który nie wiem co mam zrobić. Wstawałam niezadowolona bez chwili na uwolnienie nowej świeżej i pozytywnej energii.

Przeczytaj, co zaczęłam robić. Tak niewielkie zmiany, wprowadziły w moje poranki uśmiech i chęć do wstawania:

  1. Dbam o zdrowy sen. To oznacza, że zachowuję higienę snu i śpię ok. ośmiu godzin w nocy. Zwykle o godzinie 22.00 leżę w łóżku i zasypiam.
  2. Wstaję odrobinę wcześniej. Wstaję o 6.30. Mam dla siebie ok. 30 minut na rozpoczęcie dnia, nim wstanie syn i mąż.
  3. Szczerze i czule witam się z rodziną. To może wydać Ci się dziwne. Codziennie rano mówię mojej rodzinie, że ich kocham, każdemu z osobna. Pytam, jak się spało, a synka dodatkowo pytam, co mu się śniło – ten z wielką ochotą opowiada, coś, czego jeszcze zupełnie nie rozumiem (bo jeszcze nie mówi po polsku!), a jemu sprawia to ogromną radość, że może podzielić się swoimi snami! Jak dobrze rano zobaczyć uśmiechniętego męża i synka, którzy odpowiadają mi, że mnie kochają.
  4. Dzień pracy zaczynam od pojedynczych zadań. Właściwie cały dzień to czynności, które odpowiednio planuję w kalendarzu. Chodzi o to, aby nie robić wszystkiego między godziną 8 a 10. Wykonuj zadania, które z rana będą pracować na Twój całodzienny spokój i sprawiają Ci przyjemność.
  5. Dzień mam już zaplanowany. Dzień planuję… dzień wcześniej. Kilka dni wcześniej wiem, co ugotuję na obiad, co potrzebuję ewentualnie kupić i ile czasu zajmie mi przygotowanie posiłków, również mam zaplanowane, co ubiorę. Bardzo dużo czasu się wtedy zaoszczędza.

Twoje piękne poranki mogą stać się Twoje. Jak widzisz, nie jest to nic wielkiego. Zwyczajnie jestem przygotowana do danego dnia i rano daję sobie prawo do chwili dla siebie.
Rano budząc się pomyśl, że przed Tobą nowiutkie dwadzieścia cztery godziny. Masz okazję spędzić je najlepiej, jak potrafisz.

Życzę Ci porannych uśmiechów
Kamila Kozioł
667 871 236
kamilakoziol.coaching@gmail.com