„Zmieniłam przekonania na temat świata po sesjach z Kamilą”

Ewelina Szuba

Ewelina Szuba, superbohaterka swojego życia, zdecydowała się na spotkania z Kamilą Kozioł. Co było powodem i co z nich wyniosła, podzieli się z Wami w tym wpisie.

Kim jesteś?

Jestem fizjoterapeutką. Po kilku latach pracy w Polsce postanowiłam spróbować swoich sił poza granicami Polski. Na początku była to praca w uzdrowiskach, centrum rehabilitacji, obecnie zdecydowałam się przejść na własną działalność. Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli wykonuje się swój zawód, który jest swoją pasją nigdy się nie pracuje. Podpisuje się pod tym dwoma rękami! Dla mnie taka pasją jest fizjoterapia.

Co sprawiło, że spotkałaś się z Kamilą Kozioł?

Chęć zmiany swojego dotychczasowego życia, które było niby okey ale ciągle mi czegoś brakowało, niby byłam szczęśliwa ale ciągle czułam się przyblokowana, nie oddychałam pełną piersią i teraz wiem, dzięki Kamili, że nie wykorzystywałam swojego potencjału w 100%. Brakowało mi też wiary w siebie i w to, że mogę sama przejąć kontrolę nad swoim życiem i bałam się zaufać sobie. To było sedno sprawy – uświadomienie sobie, skąd bierze się blokada. Dzięki rozmową z Kamilą zrozumiałam to.

Jak zmieniło się Twoje życie po spotkaniach z Kamilą?

Diametralnie, wszystko przewrócone o 180 stopni. Cudowne uczucie!

Jak pomogła Ci Kamila?

Kamila pomogła mi wyjść poza schematy dyktowane przez nasze społeczeństwo, nabrać pewności siebie, złapać motywację i energię do działania. Praca z Kamilą pomogła mi zaufać mojej j intuicji. W końcu odważyłam się spełniać swoje marzenia. Całe życie chciałam spotkać złotą rybkę, która sprezentuje mi wszystkie moje marzenia inaczej się one nigdy nie spełnią. Teraz wiem, że pozytywne nastawienie plus praca w tym kierunku i wszystko jest osiągalne. Nauczyłam się szacunku do własnej osoby. Kiedyś jak mi coś leżało na sercu, ktoś się zachował nie fair wobec mnie machałam ręką i nie ruszałam sprawy teraz od razu mówię co jest nie tak. (od razu spada 10 kg z serca!). Zaczęłam pozytywnie patrzeć na życie. W każdej sytuacji doszukuje się czegoś dobrego i nie skupiam się na tym, co jest złe. Nawet nie wiem, kiedy to się stało ale pewnego dnia zaczęłam czerpać potężne dawki szczęścia z wnętrza mojej osoby. Wielokrotnie zastanawiam się jak to jest możliwe. Jestem 2 tysiące km od rodziny, od przyjaciół, miejsca gdzie się wychowywałam, można powiedzieć, że jestem tutaj sama, a ja jestem niesamowicie szczęśliwa. Nawet pacjenci pytają mnie, co się wydarzyło, że tak tryskam radością. To bardzo miłe.

W dni z obniżoną formą (a widzę je ta: mój wewnętrzny tunel – do którego pierwszy raz w życiu się dokopałam, jest pusty dookoła którego jest słońce, błękitne niebo, drzewa z wiosennie zielonymi liśćmi zostaje lekko zaśmiecony starymi suchymi gałęziami) daję radę, bo wiem, że to chwilowy stan. Na szczęście wiem już co z takimi gałęziami robić i wracam do prawidłowego poziomu.

Każdego dnia staram się też znajdować dłuższą chwilę tylko i wyłącznie dla mnie! Robię sobie wtedy analizę całego dnia, to co mi się podobało a co muszę, jeszcze poprawić, medytuje. Tego nauczyła mnie Kamila. Czasami staram się rozpieszczać, pozwolić sobie na coś co sprawia mi radość, robić rzeczy, które mnie resetują i ładują mi baterie. I w końcu nauczyłam się stawiać moją osobę na PIERWSZYM MIEJSCU!

 

Bardzo dziękujemy Ewelinie za podzielenie się swoją historią i doświadczeniem w kontakcie z Kamilą Kozioł. Życzymy Ci samych sukcesów, realizacji celów, spełniania swoich marzeń, odwagi i determinacji. Samych pięknych ciepłych dni!